Pamiętam jak kupiłem sobie swój pierwszy telefon. Miał on już dotykowy ekran. Służył mi bardzo długo. Byłem z niego naprawdę bardzo zadowolony. Był on szybki i bardzo wytrzymały. Jednak w pewnym momencie stał on się przestarzały. No rynku było mnóstwo nowoczesnych telefonów z funkcjami, których mój nie miał. Postanowiłem więc go wymienić. Jednak stwierdziłem, że najpierw muszę sprzedać mój dotychczasowy telefon i dopiero wtedy kupie sobie nowy. Okazało się, że nit nie chciał go kupić. Oddałem więc go na skup telefonów.
Jednak nie wiedziałem do końca, jaki telefon chcę sobie kupić. Szukałem informacji o nowych modelach w internecie. Przeszukiwałem różnego typu fora. Przeczytałem również wiele recenzji telefonów. Jednak dalej nie wiedziałem, jaki będzie dla mnie najlepszy. O radę poprosiłem więc profesjonalnego sprzedawcę z pobliskiego sklepu. Powiedział mi on wiele o telefonach oraz wytypował dwa różne modele, które mogłyby być dla mnie dobre. Różniły się one tylko ceną oraz marką, więc wybrałem ten tańszy.
Spisywał mi się on bardzo dobrze. Był on jeszcze bardziej wydajny od mojego poprzedniego telefonu. Po jakimś czasie jednak i on się zestarzał. Służył mi on około 2 lata. Tym razem udało mi się go sprzedać i nie było potrzeby oddawać go na skup telefonów.
Podczas wyboru kolejnego sprzętu nie potrzebowałem już porad profesjonalistów. Sam wiedziałem wystarczająco o tego typu urządzeniach, by samemu zdecydować o tym, jaki kupić. Okazało się, że bardzo dobrze dobrałem sobie telefon. Pomyślałem więc, że mógłbym pomagać w takich wyborach innym ludziom i na tym zarabiać.
Poszedłem więc do jednego ze sklepów elektronicznych w moim mieście i zapytałem się, czy mógłbym tam pracować. Odpowiedzieli mi, że byłoby to możliwe, jednak musiałbym ukończyć odpłatny kurs. Jako że nie był on strasznie drogi to postanowiłem na niego pójść. Kosztował on zaledwie sto pięćdziesiąt złotych i trwał jeden miesiąc. Po ukończeniu go zostałem przyjęty na miejsce sprzedawcy do wyżej wymienionego sklepu.
Była to bardzo przyjemna praca. Bardzo miło ją wspominam. Cieszyło mnie to, że mogę pomagać ludziom. Często przychodzili do mnie i dziękowali z pomoc, przy wyborze telefonu. Z kolegami i koleżankami z pracy dobrze mi się pracowało. Gdy czegoś nie wiedziałem to zawsze mi pomagali. Po jakimś czasie sklep musiał zostać zamknięty. Było mi bardzo smutno z tego powodu. Nie wiedziałem za co będę teraz żył.
Zacząłem więc szukać ogłoszeń w internecie oraz w gazetach. Znalazłem jedno, które mnie interesowało. Pewna firma szukała serwisanta telefonów. Miałem w tej dziedzinie doświadczenie, bo w poprzedniej pracy naprawiałem telefony oddane na gwarancję. Zgłosiłem się więc do tego serwisu i na całe szczęście zostałem do niego przyjęty. Okazało się również, że jeden znajomy z poprzedniej pracy też tu pracuje. Bardzo się ucieszyłem z tego powodu.
Praca jako serwisant okazała się bardzo ciekawa. Było to jeszcze lepsze niż bycie sprzedawcą. Każdego dnia uczyłem się czegoś innego i byłem w tym coraz lepszy. Zadania były zróżnicowane, przez co mi się nie nudziło. Poza tym byłem w stanie na własną rękę naprawiać swój telefon. Była to całkiem spora oszczędność.
Po jakimś czasie nabrałem takiego doświadczenia w zawodzie, że postanowiłem założyć własną firmę serwisową. Wiedziałem jednak, że nie jest to łatwe i że trzeba się do tego dobrze przygotować. Zadecydowałem więc, że w dotychczasowej firmie pozostanę do końca roku a potem założę własną. Jako że był dopiero czerwiec to miałem dużo czasu by to dobrze przemyśleć. Nic jednak się nie zmieniło i zrealizowałem moje plany. Szef nie był mile zaskoczony tym, że odchodzę, ale przyjął to i życzył mi powodzenia.
Na początku nie było łatwo. Nie miałem wielu klientów, jednak po jakimś czasie firma zaczęła się rozrastać. W pewnym momencie przestałem nadążać nad zleceniami i byłem zmuszony zatrudnić pracowników. W tym celu wynająłem małe, niewykończone mieszkanie i zrobiłem tam siedzibę firmy. W jednym pokoju pracownicy mieli swoje stanowiska a w drugim było stanowisko komputerowe, przy którym rozliczałem się z klientami oraz wypełniałem różne papiery. W tej siedzibie była również kuchnia i łazienka. Pracownicy czuli się tam dobrze. Szybko i sprawnie wykonywali oni swoje zadania, których było coraz więcej.
Po jakimś czasie otworzyłem kolejny serwis w pobliskim mieście. Główną reklamą byli klienci, którzy bardzo polecali mój serwis swoim znajomym. Dzięki temu mógł on rozwinąć się do takich samych rozmiarów jak ten pierwszy. Są one sprawne aż do dzisiaj.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here